Tarnów: Mniej kupujących na Burku

 

Tak wynika z danych Targowisk Miejskich. Statystyki wskazują, że liczba odwiedzających tarnowskie place handlowe maleje, handlujących z roku na rok jest mniej więcej tyle samo. Kilkanaście lat temu dziennie tarnowskie place targowe odwiedzało nawet 3 tysiące osób, teraz ta liczba jest o blisko połowę mniejsza.

Targowiska Miejskie, które administrują terenami na burku, na placu Łaziennym czy też w Chyszowie wynajmują w sumie 150 pawilonów. Dodatkowo sporo osób, zwłaszcza rolników, handluje z tzw. ręki. – Teraz kupujący wybierają markety lub sklepy osiedlowe – uważa Jacek Chrobak, dyrektor Targowisk Miejskich. – To pokolenie, które było przyzwyczajone do handlu targowego czy bazarowego powoli odchodzi. To osoby starsze, które coraz rzadziej przychodzą na tarnowski Burek. Natomiast młodzi częściej kupują w marketach. Dawniej przychodziło się na plac targowy nie tylko na zakupy, ale żeby porozmawiać i poplotkować. Ta tradycja już zanika – dodaje.

Po przeniesieniu placu targowego z al. Matki Bożej Fatimskiej na Chyszów powoli rośnie zainteresowanie handlem w tym miejscu. W dni targowe liczba kupców waha się w granicach 200. Od kilku lat czynsz od wynajmowanych lokali i powierzchni handlowych pozostaje bez zmian. Również osoby, które handlują na tarnowskim Burku płodami rolnymi czy też nabiałem płacą od lat niezmienioną stawkę.

Posłuchaj Jacka Chrobaka