Region: Kierowcy płacą więcej

 

Nawet kilkaset złotych więcej zapłacimy za ubezpieczenie pojazdu. Nowa dyrektywa unijna uderza w firmy ubezpieczeniowe, bezpośrednio jednak w ich klientów. Każdy z ubezpieczycieli musi mieć teraz zabezpieczony kapitał, aby nie stracić płynności finansowej przy wypłatach odszkodowań.

Przychodząc ubezpieczyć pojazd, musimy liczyć się z większym wydatkiem, a kierowcy są zaskoczeni, kiedy muszą zapłacić więcej i nie kryją swojego niezadowolenia. – Jest to bardzo denerwujące, jak ubezpieczenia samochodów poszły o sto procent w górę. To bardzo nie w porządku, bo wcześniej nic nie było o tym mówione. Zamiast podnosić składki, powinni się zająć tymi, którzy ich nie opłacają, bo pełno takich jeździ po polskich drogach – mówią zmotoryzowani.

Składki ubezpieczeniowe w zależności od firmy poszły w górę od 20 do nawet 100 procent. Przykładowo, jak ktoś płacił ubezpieczenie 300 złotych, to może się liczyć z tym, że zapłaci 500 czy 600 złotych. Jednak dokładną kwotę usłyszy dopiero podczas wizyty u ubezpieczyciela – tłumaczy Paweł Augustyn, ekspert ubezpieczeniowy.

Wiele firm ubezpieczeniowych długo nie zmieniało podstawowych stawek za OC. Fala podwyżek rozpoczęła się dopiero po wprowadzeniu dyrektywy unijnej. Ta obowiązuje we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Zmiany mają zapewnić ochronę ubezpieczonych przed konsekwencjami strat, których zakłady ubezpieczeń nie byłyby w stanie pokryć z kapitałów własnych.

Posłuchaj kierowców:

Posłuchaj Pawła Augustyna:

Grzegorz Golec