Tarnów: Coraz więcej wniosków do Domów Opieki Społecznej

 

Mieszkańcy regionu w kolejce do Domów Pomocy Społecznej. W tarnowskich placówkach rzadko jest więcej niż parę wolnych miejsc. Osoby starsze decydują się na przeprowadzkę szczególnie wraz z nadejściem jesieni i zimy. Obawiają się, że mogą mieć problem z wyjściem z domów czy ze zrobieniem zakupów. Wolą mieć całodobową opiekę.

W Tarnowie działają dwa publiczne Domy Pomocy Społecznej, które są nadzorowane przez MOPS. Jeden o profilu dla osób starszych, w którym jest 87 miejsc i drugi dla przewlekle somatycznie chorych na 164 osoby – mówi Małgorzata Proszowska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Tarnowie. – Z roku na roku widzimy, że zapotrzebowanie na skierowanie do Domów Pomocy Społecznej rośnie. Świadczy o tym chociażby fakt, ze przez te ostatnie lata praktycznie cały czas jest komplet zajętych miejsc – dodaje.

Do DPS-ów najczęściej trafiają osoby samotne. – Zawsze w takim przypadku staramy się najpierw wprowadzić usługi opiekuńcze, aby dana osoba mogła jak najdłużej zostać w domu. Jeżeli to już nie spełnia swojej roli, ostatecznością jest umieszczenie w Domu Pomocy Społecznej – przyznaje Małgorzata Proszowska w rozmowie z RDN Małopolska.

W DPS-ie jednak nie można umieścić osoby bez jej zgody. W wyjątkowych sytuacjach, kiedy chory nie jest w stanie wyrazić swojej woli, decyzję podejmuje sąd. – Widzimy, że osoby starsze chcą jak najdłużej zostać w swoich domach, lecz czasem nie ma innego wyjścia – mówi dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Tarnowie.

Podopiecznymi Domów Pomocy Społecznej zajmują się pielęgniarki czy terapeuci zajęciowi. Organizowane są także wycieczki i dodatkowe zajęcia hobbystyczne. Za pobyt w DPS-ie mieszkaniec płaci 70 procent swojego dochodu. Różnicę całkowitego kosztu pobytu w DPS-ie pokrywa rodzina lub gmina.

Aktualnie są dwa wolne miejsca w Domu Pomocy Społecznej przy Czarnej Drodze i jedno przy ulicy Szpitalnej.

Posłuchaj rozmowy z Małgorzatą Proszowską:

Patrycja Wolnik