Tarnów: 750 rodzin w kolejce po węgiel

 

Ruszyło rozwożenie węgla dla podopiecznych tarnowskiego MOPS-u. Do starszych, samotnych, rodzin wielodzietnych i osób o niskich dochodach trafi w sumie 770 ton opału. Z pomocy skorzysta tej zimy około 750 rodzin. To podobnie jak rok temu. Do każdej rodziny trafi od tony do 2 ton. Najważniejszym kryterium, by dostać węgiel, są dochody. O tym, kto i ile dostanie, decydują też stan zdrowia czy warunki mieszkaniowe.

Jeśli np. w domu jest kilka pieców i jest to stare budownictwo, będzie więcej. – Dostanę tonę, to kropla w morzu, nie wystarczy, trzeba będzie dokupić, ale cieszę się tym, co jest – mówi kobieta, która dzięki miejskiej pomocy pali co roku w piecu. – Nie dałbym rady sam kupić, gdyby nie pomoc – dodaje mężczyzna. – Ja jeszcze muszę kupić tonę – mówi starsza kobieta. – A ja potrzebuję czterech, muszę odkładać od jedzenia i dokupić – dodaje ktoś inny. – Mało nam dają, ale dziękuję i za to. Trzeba oszczędzać. Rano, jak człowiek wstanie, trzeba ubierać kurtkę i bambosze, bo zimno w mieszkaniu – dodaje następny podopieczny MOPS. – W tamtym roku miałam tonę, brakło, ale żeby mi to dali, to będę zadowolona, bo bieda jest, lekarstwa drogie – mówi staruszka. – Dostajemy tonę, starcza na 2 miesiące. Potem ciepłe ubrania i buty filcowe – uzupełnia mężczyzna.

Jeżeli węgla zabraknie, można ubiegać się w MOPS-ie o zasiłek celowy na dofinansowanie kosztów zakupu opału. A Miejski Ośrodek zapłacił w tym roku za opał dla najbiedniejszych blisko 390 tysięcy zł.

Posłuchaj mieszkańców:

 

Jadwiga Kozioł