Tarnów: Zamiast siedzieć w celi chodzą do pracy

 

Już 300 więźniów z Tarnowa znalazło zatrudnienie w firmach budowlanych, sprzątających czy jako wolontariusze w domach opieki i placówkach medycznych. To zdecydowany wzrost w stosunku do lat poprzednich.

Większość z nich pracuje nieodpłatnie, czasem charytatywnie. Tylko niektórzy osadzeni za swoją pracę dostają wynagrodzenie. Najczęściej skazani z obydwu tarnowskich zakładów karnych wykonują prace porządkowe, sprzątają lub przycinają żywopłoty. Są też tacy, którzy się dokształcają, podnoszą swoje kwalifikacje zawodowe. – To ważne elementy resocjalizacji – podkreśla Beata Bańdur, rzecznik prasowy Zakładu Karnego w Tarnowie.

Drugą formą oddziaływania resocjalizacyjnego jest prowadzenie nauczania i szkolenia kursowego, także Zakład Karny w Tarnowie organizuje różnego rodzaju kursy zawodowe dla skazanych, chociażby w zawodzie technologa robót wykończeniowych, spawacza czy pilarza. Kwalifikacje zdobyte podczas odbywania kary przydają się po wyjściu na wolność, a taki pracownik jest dla pracodawcy o wiele atrakcyjniejszy – dodaje.

Wzrost zatrudnienia skazanych jest znaczący. Specjaliści podkreślają, że po wyjściu z więzienia praca pozwala im łagodniej wrócić do realiów świata bez krat. Dodajmy, że więźniowie pracują pod specjalnym nadzorem.

Posłuchaj Beaty Bańdur:

Patrycja Kumorek