Dąbrowa Tarnowska: Będą chętni na Szczucinkę?

 

Możliwe, że już w 2017 roku torami dawnej Szczucinki pojadą nowe pociągi. Urząd Marszałkowski weryfikuje propozycję przewoźnika, który chce obsługiwać tę linię. Pomysłowi kibicuje starosta dąbrowski Tadeusz Kwiatkowski, który był gościem porannego programu Słowo za słowo. Uważa on, że może mieć ona sporo klientów. Jego zdaniem należy wprowadzić tzw. bilet zintegrowany, dzięki któremu mieszkańcy Dąbrowy Tarnowskiej mogliby w krótkim czasie docierać z Powiśla do Krakowa lub do Rzeszowa.

– Z Dąbrowy Tarnowskiej do Tarnowa jakieś 40 minut, a potem do Krakowa drugie tyle, czyli mamy podróż z Powiśla pod Wawel w półtorej godziny. To dobry czas przejazdu, tym bardziej, że droga nr 73 jest w kiepskim stanie i w najbliższym czasie nie jest przewidywana do remontu – dodaje.

Jeżeli porozumienie z przewoźnikiem dojdzie do skutku, po 16 latach nastąpiłaby reaktywacja popularnej kiedyś Szczucinki. Samorządowcy uważają, że gra jest warta świeczki, bo mieszkańcy coraz bardziej narzekają także na prywatnych przewoźników, którzy niedawno o sto procent podwyższyli ceny, a komfort jazdy pozostawia wiele do życzenia.

Posłuchaj Tadeusza Kwiatkowskiego:

 

zobacz także: 

Dorota Kunc