Nowy Sącz: Bezpiecznie na pasach?

Zasada ograniczonego zaufania na drodze dotyczy zarówno kierowców, jak i pieszych. Jedni i drudzy w zderzeniu mają wiele do stracenia, choć pieniądze wydają się niczym w porównaniu z utratą zdrowia czy życia. Jak zadbać o swoje bezpieczeństwo na drodze?

Spojrzeć w prawo, w lewo, później znowu w prawo i dopiero wtedy można przejść przez ulicę, ale nie wolno przebiegać przez drogę – mówią najmłodsi mieszkańcy Nowego Sącza. Maluchy znają zasady bezpieczeństwa i chętnie dzielą się swoją wiedzą. – Nie można też przechodzić na czerwonym świetle, musi zapalić się zielone światło, żeby można było przejść na pasach. Po zmroku trzeba założyć odblask – mówią.

Teoria to jedno, a w praktyce czasem bywa różnie. Wiesław Kądziołka, zastępca dyrektora Sądeckiego MORD-u apeluje, by dzieci były wyczulone na swoje bezpieczeństwo przy przechodzeniu przez ulicę. Można apelować o edukowanie najmłodszych do rodziców, czy nauczycieli, ale w efekcie to sam młody człowiek musi zwracać na to szczególną uwagę. – To ten młody człowiek jest na chodniku i to on ma obowiązek upewnić się, że może bezpiecznie przejść na drugą stronę jezdni. Pieszy na takim przejściu naprawdę nie jest do końca bezpieczny. To on musi się upewnić czy jest bezpieczny, nie wolno mu wejść pod nadjeżdżający samochód – mówi Wiesław Kądziołka.

Do takiej tragedii doszło niestety kilka dni temu na przejściu dla pieszych na ul. Bulwar Narwiku w Nowym Sączu. Późnym wieczorem na pasach młody mężczyzna potrącił 54-letnią kobietę, która z ciężkimi obrażeniami ciała trafiła do szpitala. Kierowca był pijany. W dodatku nie miał prawa jazdy, aktualnych badań technicznych samochodu, ani opłaconego obowiązkowego ubezpieczenia OC. Ten przypadek powinien stać się przestrogą dla wszystkich, którzy wsiadają za kółko i to nie tylko na podwójnym gazie. – Apeluję tutaj z podwójną mocą do kierowców. Kiedy dojeżdżacie do przejścia dla pieszych zwolnijcie i upewnijcie się, że pieszy nie wejdzie wam pod koła – przypomina Albert Kogut, naczelnik sądeckiej drogówki.

pasy_ns

Niestety same apele to za mało. Jeśli mandat za wymuszenie pierwszeństwa na pasach nie jest wystarczającym argumentem, to może do rozsądku przemówią kierowcom statystyki. – Mamy zdarzenia ze skutkiem śmiertelnym, gdzie jeden pojazd zatrzymał się, by przepuścić pieszego, a drugi jadąc drugim pasem nie ustąpił pierwszeństwa pieszemu. Wtedy o tragedię bardzo łatwo – zauważa Albert Kogut.

Od początku roku w naszym regionie pod kołami aut zginęło aż trzech pieszych, w tym jeden na pasach.

Posłuchaj:

 

Jolanta Frączek